sobota, 6 września 2014

Zakupowo mi...



Zakupy, hej zakupy!





"Wykorzystam wszystkie moje stare kosmetyki zanim kupię nowe" - to moja zasada... dopóki nie jestem w sklepie kosmetycznym. Mam nadzieje, że nie tylko ja tak mam. Co ja zrobię, gdy one same wpadają do mojego koszyka, albo krzyczą z półek 
"weź mnie, weź mnie". No nic, od nadmiaru kosmetyków jeszcze nikt nie umarł... prawda? ;)
Teraz pokażę Wam moje zakupy z trzech ostatnich miesięcy. Chyba nie jest tego aż tak dużo?



 - Avon - Konwaliowy płyn do kąpieli
- Isana - Żel pod prysznic Bryza morska
- Avon - Szampon do włosów 
- Avon - Odżywczo-ochronna maseczka do twarzy z jagodami Acai
- Urban Decay - Baza pod cienie
- Isana - Żel pod prysznic witaminy i jogurt - miniaturka
- Isana - Mleczko do ciała z wit. E - miniaturka
- Uroda - Pomadka ochronna melisa
- Wibo - Bibułki matujące





- Ziaja - Orzeźwiający peeling do twarzy i ciała z limonkowo-cytrusowym koktajlem egzotycznym
- Zaiaja - Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom Liście manuka
- Ziaja - Krem bionawilżający Biała herbata
- Ziaja - próbki
- Essence - Bibułki matujące
- Estee Lauder - Woda perfumowana Modern Muse + próbki
- Lirene - Maseczka samowchłaniająca z wyciągiem z wiśni Barbados
- Ferity - Zmywacz do paznokci w płatkach, pomarańcza i wanilia
 
 
 
 
A jak Wasze zakupy?
Szalejecie czy omijacie drogerie szerokim łukiem? 
 



 

27 komentarzy:

  1. Bazę z Urban Decay chętnie bym wypróbowała. I podobnie z pastą z ZIaji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, szaleję :P
    Pastę mam i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam chrapkę na tą maseczkę z Avonu, bo mam peeling z tej serii i zapach jest cudowny .

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemnego używania, ja narazie nie mam ochoty na nowe zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ja też tak mam z tymi zakupami:/ niby nic nie potrzebuje, a jak wejdę do drogerii to zawsze coś;) pasty ziaja też używam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie peeling z Ziaji w ogóle się nie sprawdził do ciała. W ogóle nie usuwał martwego naskórka, jest zbyt delikatny. Kusi mnie pomadka ochronna Uroda, Melisa - ale nigdzie jej nie widziałam :/

    OdpowiedzUsuń
  7. zawsze miałam i chyba będę miała kosmetyczne zapasy. fajne zakupy

    OdpowiedzUsuń
  8. Po tym jak ujrzałam pierwsze zdjęcie, chciałam napisać, że wszystko w porządku, ale później spojrzałam, że jest jeszcze drugie... ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. OJ, ja wsierpniu zaszalalam , a jeszcze jest tyle nowosci do kupienia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. też tak zawsze mówię :P
    ostatnio kupiłam ten krem bionawilżający z ziaji - ma bardzo przyjemny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na wypłatę żeby móc szaleć z zakupami ;-D Z Twoich nowości znam jedynie bibułki matujące z Wibo - świetna sprawa gdy ma się tłustą cerę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na 3 miesiące to faktycznie nie aż tak dużo :) Ja staram się kupować jak najmniej, ale zawsze coś wpadnie do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne zakupy ;)) . Zaciekawiła mnie Woda perfumowana Modern Muse ;) .

    OdpowiedzUsuń
  14. Skąd ja to znam zawsze dodatkowo mi cos wpada do kosmetyczki zawsze

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne zakupy, ja też mam tak samo, oj te nasze pokusy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak na 3 miesiące to nie jest dużo :D Nic nie miałam z Twoich ostanich zakupów niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawią mnie te bibułki matujące :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam w planach zakup serii Liście Manuka z Ziaji. A maseczka z Avonu kupiona, tyle że w wersji z chińskim żeń-szeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. też się czaję na pastę z ziaji:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba lubisz te pomadki ochronne bo widzę aż 3 sztuki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ostatnio skusiłam się na bibułki matujące Inglota, genialne są :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne zakupy, ja się staram ograniczać i zużywać zapasy :))) choć czasem, nie powiem coś mnie skusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię pomadkę Uroda Melisa i maseczkę Lirene z wiśniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawa jestem jak się bibułki sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też tak mam :) Ale jak to mówię: "od przybytku głowa nie boli" :D
    Żadnego kosmetyku z Twoich nowości nie znam, ale mam chęć na Ziaję z liśćmi manuka.

    OdpowiedzUsuń