czwartek, 9 października 2014

I znów poszalałam...




Zakupy niemiecko-belgijskie



Tym razem nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. No może oprócz tego, że to Balea. Która z Was mogłaby się oprzeć 
tym pięknym zapachom? No właśnie... ja też nie ;) I efekty tego można zobaczyć poniżej. Balea pochodzi z DMu spod samego Magdeburga, a Camille z Waterloo w Belgii.
Zapraszam Was na post zdjęciowy, a ja idę upchnąć gdzieś te kosmetyki w łazience.







Żele z najnowszej serii limitowanej.
Prawda, że wyglądają uroczo?
Pachną obłędnie, wszystkie.





Pozostałe kosmetyki prysznicowe.
Zapachy równie piękne, jak tych powyższych.
Ciekawi mnie ogromnie ten drugi od lewej żel. Jest z shimmerem.
Zastanawia mnie, czy będzie to raczej delikatny efekt, czy będę lśniła jak psu nie powiem co ;)
Dusch lotion - ktoś podpowie czy to zwykły żel, czy może coś jak balsam?




 Kosmetyki włosowe:
Szampony - truskawkowy (edycja limitowana), rozmaryn i melisa oraz wiśnia i jaśmin.
Odżywki - mango i aloes oraz figa i perły.
Obie odżywki już miałam i moje włosy bardzo je lubiły.



I coś do rąk i paznokci:
Krem Essence - wiśnia i kokos.
Na pierwszy plan wysuwa się moja ulubiona nuta zapachowa w kosmetykach - wiśnia.
Piaski p2 - uwielbiam lakiery piaskowe, co można zauważyć w moich lakierowych wpisach. 



I na koniec zakupy z Belgii:
Camille - żel pod prysznic limetkowy
oraz waniliowy peeling pod prysznic.
Oba kosmetyki otwory mają zaklejone sreberkiem (szkoda, że u nas tego nie ma), więc nie wiem jeszcze jak pachną. 





I tak wyglądają moje zakupy wrześniowe.
Znacie, któryś z kosmetyków?

 





47 komentarzy:

  1. wooow, rewelacja ! Znam 2 szampony Balea i bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podobne rzeczy kupiłam z Balei ;-) uwielbiam tą serię lakierów z P2, mam fioletowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no no całkiem spore te zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uuu ;) usprawiedliwiam Cie i grzechy wybaczam :) wydaje mi sie ze to balsam pod prysznic cos jak nivea wypusciła daawno temu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic nie znam, ale napiszę Ci jedno: wszystkie grzechy są Ci wybaczone, albowiem poczynione zostały na obczyźnie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Też trafiła do mnie żniw Balea, ale jak patrzę na Twoje zakupy to żałuje ze nie kupiłam więcej:D

    OdpowiedzUsuń
  7. zazdroszczę tych wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie dziwie się, ja jakbym dopadła DM to masakra:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Duschlotion to cos jak żel pod prysznic, tylko ze ma kremową konsystencję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ile dobroci! przyjemnych doznań podczas używania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile wspaniałości :) Balea zawsze niezmiernie mnie kusi :) Życzę miłego testowania.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne nowości, żal było nie szaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam nadzieję, że też upoluję nową edycję limitowaną z Balea! wszystkie zapachy brzmią bosko.

    OdpowiedzUsuń
  14. wow wow wow! ile balei! a ja jeszcze nie miałam okazji jej wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  15. o matko! Same cudowności!! jak ja bym miała okazję to też bym tak poszalała :)
    piaski z p2 wyglądaja super, szczególnie ten czarny mi się podoba ;)
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie poszalałaś. Ja biorę udział w akcji "Październik miesiącem bez zakupów kosmetycznych" i jak na razie udaje mi się wytrwać. Jeszcze tylko 21 dni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też biorę udział w tej akcji. nadrobimy w listopadzie :)

      Usuń
  17. same pachnące wspaniałości. rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę lecieć do dm-u po żele z tej nowej limitki :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj Balea musi pachnieć niesamowicie :). Miałam kilka żeli pod prysznic i były obłędne :).

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zakupy! Też ostatnio zrobiłam porządny zapas szamponów Balei, jestem ciekawa czy przypadną mi do gustu ich nowe propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sporo ciekawych nowości. Strasznie kuszą mnie żele Balea: )

    OdpowiedzUsuń
  22. Oszalałaś... :D świetne zakupy, zazdroszczę :) miłego testowania i szybkich zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super zakupy, pozostało tylko pozazdrościć.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Ah ta Balea, chętnie kiedyś coś z tej firmy przetestuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. OH ile wspaniałości, zwłaszcza żele pod prysznic mnie ciekawią zapachami.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ile wspaniałości! Znając mnie - też bym skusiła się na produkty marki Balea, gdybym poszła do sklepu DM ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. WOW - jestem pod wrażeniem :) Ileż fantastycznych NOWOŚCI wpadło w Twoje ręce :)
    Chętnie bym Ci odrobinę podkradła :p

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. ooo pieknei :DDD zazdraszcam tez chce ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. No, no pokaźna ilość nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow, ale wspaniałości :) Najchętniej wszystko bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem zielona z zazdrości, też chcę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam tylko odżywkę z figą, polubiłam się z nią :) Reszty zazdroszczę oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Odżywka z mango naprawdę jest fajna. ;))
    Eh, mam ochotę na nową limitkę kremów z Essence... Ile kosztują?

    OdpowiedzUsuń
  35. Ile wspaniałości, przyjemnego używania :)

    OdpowiedzUsuń