środa, 25 września 2013

W poszukiwaniu ideału cz. III


Akcja: Szukamy maseczki idealnej...
SYX - Odżywcza maseczka czekoladowa


Pamiętacie maseczkową akcję Karoliny? Tak się ucieszyłam, gdy akcja ruszyła. Miałam ambitne plany pozbyć się choć części moich saszetkowych zapasów (chętnych do obejrzenia moich zbiorów zapraszam kilka postów wstecz). Niestety, ostatnia maseczka (Noni Care) i to, jak moja skóra na nią zareagowała, skutecznie zniechęciła mnie do dalszego poszukiwania tej jedynej. Na jakiś czas porzuciłam jakiekolwiek myśli o tym, aby wysmarować czymś buzię. Nie chciałam powtórki z rozrywki, więc akcję niestety odpuściłam sobie na jakiś czas. Dziś nadszedł ten dzień, dzień, w którym wracam do zużywania moich saszetkowych maseczek. Jeśli jesteście ciekawi czekoladowej maseczki, zapraszam na dalszy wpis.




Opis producenta:
Odżywcza maseczka do twarzy. Stosuj na oczyszczoną , osuszoną skórę. Nałóż na skórę twarzy i szyi omijając okolice oczu i ust. Pozostaw maksymalnie na 20 minut. Zmyj wodą. Stosuj raz w tygodniu. Unikaj kontaktu z oczami. Jeżeli jednak produkt dostanie się do oczu przemyj je obficie wodą. Nie stosować na podrażnioną bądź uszkodzoną skórę.


Skład:
Aqua, Kaolin, Illite, Bentonite, Glyceryl Stearate Se, Glycerin, Theobroma Cacao Seed Butter, Butyrospermium Parkii Butter, Parfum, Theobroma Cacao Fruit Powder, Propylene Glycol, Xanthan Gum, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Phenoxyethanol, CI 77491, CI 77499, CI 77492.

 
Działanie/Opinia: Aplikacja nie należy do zbyt przyjemnych, no chyba, że ktoś lubi mieć całe dłonie upaćkane w maseczce, do tego umazane opakowanie oraz zlew. Wolę, gdy specyfik jest w krótszej saszetce. Maseczka, jak zapewnia producent, jest odżywcza, ale po działaniu powiedziałabym, że zachowuje się bardziej jak oczyszczająca. Po chwili od nałożenia jej na twarz zaczęło się szczypanie, na początku delikatne, po kilku minutach bardziej intensywne i nieprzyjemne. Miałam ochotę od razu ją zmyć, gdyż podobnie moja skóra zareagowała przy nieszczęsnej Noni Care. Oprócz szczypania czuć było również przyjemne chłodzenie, które utrzymało się jeszcze przez kilkanaście minut po zmyciu. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Po zmyciu, twarz przez chwilę była delikatnie zaczerwieniona. Potem ukazała mi się buzia ładnie rozjaśniona, gładsza i matowa.




Opakowanie: Maseczka zamknięta jest w dosyć sporym podłużnym opakowaniu w kolorze (a jakże) czekoladowo-brązowym. Z saszetka kusi zdjęcie kawałków czekolady, jestem niemal pewna, że właśnie to skusiło mnie do jej zakupu ;) U góry znajdują się wcięcia pomocne przy otwarciu (ja, jak zwykle ich nie zauważyłam). Cały tył zadrukowany jest opisem w dziewięciu językach. Jednak ten tekst to nie opis spodziewanych efektów, a bardziej wytyczne stosowania. Na opakowaniu znajdziemy jeszcze skład, dane producenta i datę ważności.




Zapach: Gorzkiej czekolady i kakao, wiernie oddany, bardzo apetyczny. Bez żadnej alkoholowej, czy sztucznej nuty. Aż szkoda, że maseczka nie jest jadalna. Po nałożeniu na twarz cały czas wyczuwalny. Po zmyciu czuć go jeszcze jakiś czas.

Konsystencja: Maseczka ma formę gęstego czekoladowego kremu w kolorze mlecznej czekolady. Po nałożeniu delikatnie zastyga. Zmywanie pochłania trochę energii.






Pojemność: 10ml
Cena: 5,90zł
Dostępność: Marionnaud.




49 komentarzy:

  1. ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿

    Uwielbiam czekolade i dlatego rzadko zdarza mi sie
    czekoladowa maseczka bo nie potrafie sie powstrzymac ;D
    Oczywiscie nie zjadam samej maseczki ale zaraz ide kubic
    Milke ;D

    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA ROZDANIE, DO WYGRANIA
    KOSMETYKI URBAN DECAY ITP.


    ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam czekoladę i zastanawiam się, czemu wcześniej tak smakowicie wyglądającej maseczki jeszcze nie miałam ;)

      Usuń
  2. Ta by była dla mnie najlepsza, czuję to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, w takim razie polecam ją zakupić :D

      Usuń
  3. oooo wygląda jak polewa czekoladowa :-)
    a do zmywania takich opornych maseczek polecam gąbeczkę Calypso - zmyje wszystko z twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy wcześniej nie używałam żadnych wspomagaczy przy zmywaniu maseczek, może pora to zmienić?

      Usuń
  4. ooo czekolada mmmm :) ta maseczka jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją recenzję ;)

      Usuń
  5. Mi Marionnaud zlikwidowali kilka lat temu także z czekoladką się nie wypróbuje ;C

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo smakowicie :) choć za jedzeniem czekolady nie przepadam, na twarz chętnie bym nałożyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakowicie wygląda, a jeszcze lepiej pachnie :)

      Usuń
  7. Nie kupuje nigdy tak smakowitych kosmetyków, bo potem mam cały czas ochotę na słodkości ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że takie maseczki powinny być sprzedawane w zestawach z tabliczką czekolady :)

      Usuń
  8. dla tego zapachu chciałabym ją mieć;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach niesamowity, wąchałam ją i wąchałam :)

      Usuń
  9. W tym przypadku dla samego zapachu i wyglądu czekolady chciałabym ją przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniam... :) Wygląda przesłodko, aż chciało by się włożyć do buzi a nie kłaść na nią... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siłą musiałam się powstrzymać żeby jej nie spróbować ;)

      Usuń
  11. uwielbiam wszystko, co ma zapach czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja bym się popaćkała w takiej :D Musi pięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekolada :D Uwielbiam wsio co czekoladowe :D
    Wreszcie doczłapałam do Twojego bloga (trochę mi to zajęło) i przeczytałam od początku i dzięki Tobie mam listę co muszę wypróbować ;)
    Aha - teraz w Super Pharm jest -20% na Ziaję - jakby Cię interesowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam częściej :)
      Oj, nie kuś tą Ziają, nie kuś, przecież ja mam taaakie zapasy ;)

      Usuń
    2. Kuszę kuszę :D zapasów nigdy dość ;))

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Chyba sama sobie narobiłam smaka na ten smakołyk ;)

      Usuń
  15. Apetycznie wygląda, chociaż mam nadzieję, że nie zadziałałaby źle na mojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szczypanie nie było zbyt przyjemne, ale może u Ciebie nie byłoby takiej reakcji?

      Usuń
  16. Ja bym szybciej zjadła tą maseczkę, przez Ciebie idę po Nutellę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zjadłabym : D ale jak szczypie .. : ( mam bardzo wrażliwą cerę : <

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Ja również miałam ochotę, ale na szczęście powstrzymałam się ;)

      Usuń
  19. Ajajaj :D Wygląda jak roztopiona czekolada :D

    OdpowiedzUsuń