poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Saszetkowe szaleństwo



Moje saszetkowe zapasy



Mimo ciągłego zużywania i denkowania saszetek i próbek, mam wrażenie, że wcale mi ich nie ubywa, a wręcz ciągle przybywa mi nowych. Chyba sąsiedzi mi podrzucają ;)
Jeśli jesteście ciekawi, co znajduje się w mojej zachomikowanej kolekcji, zapraszam do przejrzenia tego wpisu. Tylko ostrzegam - zdjęć będzie dużo :)




Swoje zapasy trzymam w niebieskim organizerze (czy organizatorze, jak wolę go nazywać), który stoi na pralce, także mam go cały czas pod ręką.
Najwięcej mam maseczek, mimo częstego ich używania. Chyba powinnam zrobić sobie bana na dalszy ich zakup:



 Sporo mam też wszelkiego rodzaju kremów, produktów do włosów i do kąpieli:












Pozostałe to już raczej pojedyncze egzemplarze -chusteczki brązujące, duety i różne inne różności:











Macie zbiory saszetkowców?
Czy raczej nie lubicie tego typu produktów? 


 

81 komentarzy:

  1. łoo matko! sporo tego! :) trochę bym Ci ukradła maseczek bo wypatrzyłam fajne

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale zbiory - na prawdę istne saszetkowe szaleństwo :D

    OdpowiedzUsuń
  3. o kochana :) skąd ja to znam ;)
    powodzenia w zużywaniu :) trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, trochę saszetek będzie w najbliższym denku :)

      Usuń
  4. Też mam taki dziwny nawyk chomikowania saszetek :) Sama siebie próbuję przekonać, że zużyję je przy którymś wyjeździe, zamiast ciągnąć pełnowymiarowy kosmetyk, ale jak przychodzi co do czego, to zapominam. A próbki leżą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje saszetki same się chomikują, ja z tym nie mam nic wspólnego ;)

      Usuń
  5. Zbiór iście imponujący :-) A ja jakoś się nie mogę przekonać ;-) Szybko mi giną i znajduje je po terminie ważności ;_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja mam je w jednym miejscu i wszystkie razem :)

      Usuń
  6. ooo matko ! a myslalam ze ja mam tego duzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, ja je zużywam i zużywam, a niewiele ubywa ;)

      Usuń
  7. Faktycznie sporo tego.
    Niech zatem ubywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię, co mogę w tym względzie, a i tak wydaje mi się, że ubywa mi ich strasznie wolno ;)

      Usuń
  8. Mam podobnie i sama nie wiem kiedy i w jaki sposob tego przybywa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o podrzucanie podejrzewam sąsiadów, może i u Ciebie jest podobnie? ;)

      Usuń
  9. jakbym widziała swoje zapasy :-)
    też mam manię saszetkową, ale kremy do twarzy i produkty do włosów czy ciała staram się zużywać na bieżąco, więc w tej chwili mam tylko maseczki jupiiiii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od września biorę się ostro za zużywanie wszystkich zapasów saszetkowych, mam nadzieję, że będzie to widać po wrześniowym denku :)

      Usuń
  10. Miałam podobną ilość zapasów szaszetkowych ale wzięłam się za siebie i zużyłam większą część :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam ciągle otwarte jakieś saszetki :)

      Usuń
  11. kochana szybko zabieraj się za testowanie saszetek, bo ci się przeterminują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz pomoże mi w tym akcja "Szukamy maseczki idealnej..." :)

      Usuń
  12. Saszetki są dobre na krótkie wyjazdy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale tego maaasz :P Ja się pozbyłam w ostatnim czasie próbek i już mam ich odpowiednią ilość :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się już nic nie kupować, a tylko zużywać i zużywać :)

      Usuń
  14. wow sporo masz tego :D ja lubię saszetki ale nie mam aż tyle co Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak samo się tyle nazbierało ;)

      Usuń
  15. też mam sporo próbek jednak myślę, że do "pobicia" Ciebie daleko mi jeszcze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, bo saszetki mają to do siebie, że nie wiadomo kiedy i w jaki sposób ich przybywa ;)

      Usuń
  16. w życiu nie widziałam takich saszetkowych zapasów, przyjemnie popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, ja również lubię sobie popatrzeć na to moje kolorowe wariactwo ;)

      Usuń
    2. też muszę tak zorganizować swoje zapasy, choć skromniejsze :)

      Usuń
  17. oj mamusiu:D mam może 1/4 z tego:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje saszetkowe zbiory też nie chcą się skończyć;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Haha sporo tego rzeczywiście:) ja też zbieram i choć staram się na bieżąco zużywać słabo mi to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać po moich zapasach, mi również tak dobrze zużywanie nie wychodzi ;)

      Usuń
  20. Ile maseczek, akurat dobrze, bo teraz ta akcja trwa :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ambitny plan pozbycia się właśnie kilku maseczek w tej akcji :)

      Usuń
  21. Ale tego dużo:D

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/08/follow-me-down.html

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja myślałam, że mam dużo saszetek :D.
    Bardzo ciekawi mnie ta malinowa maseczka (drugie zdjęcie, po lewej stronie na górze ;)). Gdzie ją kupiłaś? Jestem bardzo ciekawa jej działania :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka kupiona w Hebe. Mam zamiar ją wypróbować w akcji maseczkowej więc już teraz zapraszam na recenzję :)

      Usuń
    2. W takim razie będę czekała na recenzje :). Mam nadzieje, że się sprawdzi, bo szukam dobrych maseczek, których nie trzeba zmywać z twarzy :D.

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Trzeba w takim razie zrobić swoją małą własną kolekcję ;)

      Usuń
  24. Ja uwielbiam wręcz saszetki, ale jeśli jakieś dorwę to od razu wykorzystuję praktycznie, bo jestem taka ciekawa. Pomagają mi okreslić czy w ogóle interesować się pełnowymiarowym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak widać oprócz zużywania lubię chomikować ;)

      Usuń
  25. ale arsenał! :)
    niby lubię saszetki, bo są lekkie i wszędzie można je zabrać ze sobą ograniczając miejsce w kosmetyczce a także można sprawdzić czy dany kosmetyk nam pasuje, ale czasem denerwuje mnie to grzebanie w środku i włażenie produktu pod paznokcie - grr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię podróżować z próbkami :)

      Usuń
  26. Świetna kolekcja :) Sama uwielbiam mieć mnóstwo próbek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff, w takim razie cieszę się, że nie jestem sama w tym szaleństwie ;)

      Usuń
  27. Strasznie dużo tego masz:) Ja nie lubię próbek, ale np. jednorazowe maseczki są ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam wszystko, co w saszetkach :)

      Usuń
  28. wow ile ty tego masz. Niezłe zbiory

    OdpowiedzUsuń
  29. noo nie źle :)
    uwielbiam maseczki do twarzy! mam ich mnóstwo w saszetkach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki to najsilniejszy zbiór w mojej kolekcji :)

      Usuń
  30. U mnie też tego trochę było, ale robiłam porządki i okazało się, że większość już przeterminowanych ;) Tak to już jest, gdy w drogeriach dają mi jakieś kremy dla pań 40+, bo "nie mają nic innego" :D Ale Twoja kolekcja jest oszałamiająca! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w drogerii nic jeszcze nigdy nie dostałam ;)

      Usuń
  31. O mamusiu...ile ty tego masz!!!:-D

    OdpowiedzUsuń
  32. O kurczę, "trochę" tego nazbierałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zachomikowałam, ale mimo to staram się też sporo zużywać ;)

      Usuń
  33. WOW, niezłe zbiory :D Długo to gromadziłaś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Około czterech miesięcy, część to prezenty, część wygrane w rozdaniach, no i moje zakupy ;)

      Usuń
  34. a ja myślałam, że mam dużo za dużo, ale Ty jestes lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Oj tak, powinnaś zrobić sobie bana :D
    A ja powinnam trafić na tego posta zanim zaczęłam denkować swoje zbiory, bo mając połowę tego co Ty obecnie myślałam, ze mam za dużo ;)
    Zbiory lubię posiadać, ale takie w granicach rozsądku :) U mnie niestety maseczki jakoś wolno idą chociaż używam regularnie. Radzę posprawdzać terminy ważności! Ja mam w sumie 1/4 tego co Ty, a i tak sie nie wyrabiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ban już jest ;)
      Dobry pomysł żeby sprawdzić daty, dzięki.

      Usuń
  36. wow, a myślałam, że ja mam dużo :D u mnie też zawsze więcej przybywa niż ubywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, co ja zrobię, że saszetki same wpadają mi do koszyka w sklepie? ;)

      Usuń
  37. Mi też już powoli zaczyna się zbierać sporo saszetek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powoli, powoli zużywam i pomniejszam ilość "szaszetek" :)

      Usuń
  38. to ja już nie martwię się o siebie - mam kilkanaście saszetek i myślałam, że to dużo :)))

    OdpowiedzUsuń