piątek, 14 marca 2014

Demakijaż wg Lirene




Mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu
Lirene 




Był czas, że non stop używałam mleczek do demakijaż, a właściwie jednego mleczka - ogórkowej Ziaji. Potem zaczęłam stosować micele - BeBeauty, Bourjois, Ziaja, by znów powrócić do mleczek. No cóż, kobieta zmienną jest :) Takim oto sposobem w mojej łazience zagościło Mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu Lirene. Zapraszam więc na "kilka" słów o nim.







Opis producenta:
Mleczko oczyszczające 
do demakijażu twarzy i oczu
To właściwy kosmetyk dla każdego rodzaju cery, która wymaga dokładnego oczyszczenia i działania pielęgnacyjnego. Mleczko niezwykle skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia. Intensywnie odżywia i nawilża, przywracając skórę do stanu równowagi hydrolipidowej oraz czyni ją gładką i pełną blasku. odpowiednie dla skóry w każdym wieku.
Jak działa?
Dzięki zawartości ekstraktu z lipy, mleczko działa kojąco oraz poprawia kondycję skóry. W połączeniu z ekstraktem z arniki górskiej i witaminą E wyrównuje koloryt cery, wzmacniając i uszczelniając naczynia krwionośne. Olejek migdałowy odbudowuje barierę lipidową naskórka, odżywia i chroni przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Alantoina oraz D-pantenol wygładzają, nawilżają i łagodzą podrażnienia.




Skład:
Aqua, Paraffinum Liquidum, Ceteareth-20, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Carbomer, Triethanolamine, Tocopheryl Acetate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond0 Oil, Ethoxydiglycol, Panthenol, Allantoin, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Tilia Cordata (Linden) Extract, Amica Montana (Amica) Flower Extract, Glucose, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, DMDM Hydantoin, Propylparaben, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone.


 



Działanie/Opinia: Mleczko Lirene bardzo dobrze radzi sobie z makijażem. Bez problemu zmywa zarówno podkład, jak i tusz do rzęs czy cienie. Nie zdarzyło się żeby po jego użyciu zostało mi coś na twarzy. Kosmetyk jest wyjątkowo łagodny. Nie szczypie i nie podrażnia oczu. Kosmetyk używam jako pierwszy etap demakijażu. Po nim zawsze przemywam twarz żelem (aktualnie na zmianę Yves Rocher z żelem peelingującym BeBeauty). Mleczko nie wysusza mnie, nie ściąga skóry. Nie zauważyłam żeby na twarzy pojawiały się po nim jakieś niespodzianki. Jak dla mnie jest to bardzo łagodny i delikatny kosmetyk do demakijażu. Kiedyś na pewno do niego wrócę, a póki co jako zastępstwo zakupiłam Orzeźwiające mleczko oczyszczające L'Oreal w promocyjnej cenie 10.99zł. Żal było nie brać ;)







Opakowanie: Biała cienka plastikowa butelka, delikatnie szersza u góry, a zwężająca się ku dołowi. Dopasowana do dłoni idealnie. Tył i przód oklejone są białymi naklejkami, które nie odklejają się. Przez cały czas użytkowania pozostają na swoim miejscu. Szata graficzna utrzymana w kolorach czerni, bieli i fioletu. Z tyłu znajdują się informacje o produkcie - opis, sposób używania, skład, pojemność i dane producenta. Na spodzie znajduje się nadrukowana data ważności. Buteleczka posiada zamknięcie typu klik, które działa bez zarzutu, nie zacina się, nie urywa. Przed opakowanie znajduje się wgłębienie długości kciuka, idealne do bezproblemowego otwarcia.

Zapach: Bardzo ładny, delikatny, na skórze przez jakiś czas wyczuwalny. Ulatnia się po kilkunastu minutach.

Konsystencja: Kremowa, średnio gęsta, nie jest tłusta za co ma u mnie duży plus. W kolorze białym.








Pojemność: 200ml
Cena: ok. 10-12zł
Dostępność: drogerie, sklepy, internet.




Do demakijażu wolicie micele czy mleczka?
Jakie są Wasze ulubione? 



52 komentarze:

  1. Chyba nie miałam, ale może przy okazji wypróbuję.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojjjjj mleczek używam bardzo sporadycznie, u mnie całkiem dobrze sprawdzają się żele do mycia twarzy, potem tonik, żeby sprawdzić czy przypadkiem coś nie zostało, a oczy zmywam raczej dwufazami bo podejrzewam, że mleczko raczej by nie dało rady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez jakiś czas używałam miceli, ale znów wróciłam do mleczek.

      Usuń
  3. Od kiedy pojawiły sie micele you zdecydowanie micele ;) mlecznej nigdy nie uzywalam za dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też jakiś czas temu ogarnął szał ciał na micele, ale do mleczek wróciłam.

      Usuń
  4. Ja używam na zmianę mleczek, toników, miceli, co mi się zachce :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze do tego zestawu dodałabym żele oczyszczające ;)

      Usuń
  5. Zawsze używałam mleczek, ale teraz przeszłam na micelarne ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei zostawiłam micele i wróciłam do mleczek.

      Usuń
  6. ja już dłuższy czas nie używam mleczek, może pora do nich wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całkiem niedawno do nich wróciłam ;)

      Usuń
  7. Jestem miłośniczką płynów micelarnych do demakijażu. Z tym nie miałam jeszcze okazji bliskiego spotkania, jednak przyjaciółka mi z tej serii zachwalała śmietankę do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo śmietanka powiadasz? Chętnie bym ją wypróbowała.

      Usuń
  8. Miałam to mleczko i byłam bardzo zadowolona :)
    Ogólnie bardzo lubię Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo osób chwali kosmetyki Lirene :)

      Usuń
  9. nie lubię mleczek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię mleczek do demakijażu więc pewnie się nie skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do demakijażu nie lubię jedynie dwufaz.

      Usuń
  11. Nie przepadam za mleczkami do demakijażu, zdecydowanie wolę płyny micelarne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz micele porzuciłam na rzecz mleczek ;)

      Usuń
  12. Czuję się zachęcona, akurat mi się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, u mnie dobrze się sprawowało :)

      Usuń
  13. Niestety tak jak moje poprzedniczki za mleczkami nie przepadam. Dużo lepiej sprawdzają się u mnie płyny micelarne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja lubię mleczka :) Kupuje z Celii, ale to tez fajnie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja wolę micele,ale to może temu,że nie znalazłam idealnego mleczka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za mało intensywnie szukałaś? ;)

      Usuń
  16. Ja nie przepadam za mleczkami, ale wydaje mi się, że kiedyś je miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem zdecydowanie fanką miceli :) Ale mleczkiem też nie pogardzę. To mnie zainteresowało i chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za mleczkami, stawiam albo na micele, albo na olejki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowego demakijażu jeszcze nie wykonywałam ;)

      Usuń
  19. u mnie on czeka w kolejce do testowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz koniecznie jak u Ciebie się sprawdził :)

      Usuń
  20. ja miałam niebieskie nawilżające albo do wrażliwej skóry już nie pamiętam, dobrze zmywało makijaż oczu ale czasami dawało efekt zamglenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście niczego takiego nie uświadczyłam.

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Ja też je lubię, ale ciągnie mnie i do mleczek ;)

      Usuń
  22. nie lubię mleczek do demakijażu, już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio miałam jakieś mleczko- zdecydowanie wolę micele

    OdpowiedzUsuń