czwartek, 2 stycznia 2014

Kremowanie włosów Isaną?



Krem do ciała z masłem shea i kakao
Isana

 
Krem ten kupiłam podczas jakiejś promocji w Rossmannie. Dosyć często ceny tych kosmetyków spadają z 9,99zł na 7,99zł. Nabyłam go z myślą o kremowaniu włosów. Jako początkująca olejomaniaczka byłam ogromnie ciekawa tej metody.
Jeśli zastanawiacie się czy ja i moje włosy polubiliśmy tą metodę, w takim razie zapraszam na dalszą część wpisu.





Opis producenta:
Krem do ciała z masłem shea i kakao
- Dogłębna pielęgnacja skóry suchej
- pH przyjazne dla skóry - tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie 

 
Skład:
Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Se, Ethylhexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin.   


 
Działanie/Opinia: Jak już wspominałam wyżej, Krem do ciała z masłem shea i kakao kupiłam z myślą o kremowaniu włosów. Sporo ochów i achów naczytałam się w internecie o tej metodzie. Postanowiłam i ja spróbować. Przecież nic nie tracę na tym,
a moje włosy mogą tylko zyskać. Metoda ta ma wielu swoich zwolenników, głównie wśród osób, którym olejowanie włosów nie przypadło do gustu. Ja mam mieszane uczucia. Krem do moich włosów chyba jest niezbyt odpowiedni, wydaje mi się, że jest wręcz za słaby. Moje włosy lepiej reagują jednak na oleje i to po nich efekty są bardziej widoczne. Po kremie owszem włosy były wygładzone, bardziej miękkie i miłe w dotyku, ale w mniejszym stopniu niż po olejach. Także na tym etapie wysokoporowatości moich włosów kremowaniu mówię nie. Być może wrócę jeszcze do tej metody gdy włosy będą bardziej zdrowe, może wtedy lepiej zareagują na krem. Nakładałam go zwykle na 2-4 godz przed myciem. Ze zmyciem kremu nie było najmniejszych problemów. Kosmetyk nie wywołał u mnie żadnych przykrych niespodzianek typu łupież, swędzenie skóry głowy czy szybsze przetłuszczanie włosów. Krem stosowałam również kilka razy do nawilżenia ciała. I tutaj spisał się naprawdę dobrze. Radził sobie nawet z moją lubiącą przesuszać się skórą nóg. Także kosmetyk ten spisał się bardzo dobrze w pielęgnacji ciała, natomiast do kremowania włosów powrócę jeszcze za jakiś czas i dam mu drugą szansę.





 
Opakowanie: Dosyć spory plastikowy słoiczek z zakręcanym wieczkiem. Opakowanie jest w kolorze białym oklejone trzema naklejkami. Tylna ma kolor biały, znajdują się na niej niezbędne informacje o produkcie - opis, skład, pojemność i dane producenta. Przednia i wierzchnia mają kolor  capuccino, znajduje się na nich nazwa produktu (w języku niemieckim). Naklejki nie schodzą pod wpływem wody, napisy nie ścierają się. Wieczko jest w kolorze jasnego brązu, działa bez zarzutu. Pod wieczkiem znajduje się sreberko zabezpieczające produkt przed sklepowymi macaczami.

Zapach: Mocny, intensywny, na dłuższą metę bywa męczący i drażniący.

Konsystencja: Kremowa, miękka, niezbyt gęsta, ale też i nie rzadka. Nie spływa z dłoni.







Pojemność: 500ml
Cena: 9,99zł (często w promocji za 7,99zł)
Dostępność: Rossmann, internet.




Znacie ten krem?
Wolicie kremowanie czy olejowanie włosów? 


Wszystkich chętnych zapraszam na moje raczkujące FB bloga
Zapraszam, zapraszam, zapraszam :)


110 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Na tym etapie życia moich włosów - ja również :)

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać ale jeszcze go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wstyd, nie wstyd, ja również wielu kosmetyków jeszcze nie używałam ;)

      Usuń
  3. Miałam kakaowy krem do rąk z Isany. Piękny zapach i świetne działanie włosy (do rąk się kompletni nie sprawdził). :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś wolę olejowanie, Ale do ciała go uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja teraz również wolę olejować włosy niż kremować :)

      Usuń
  5. też czytałam o nim jako o odżywce do włosów - na pewno wtpróbuję, ale ostatnio kupiłam prawie taką samą wersję Balei, mam nadzieję, że się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakos o kremowaniu wlosow jeszcze nie slyszalam , tylko o olejowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kremowaniu dowiedziałam się również z blogów :)

      Usuń
  7. nigdy nie słyszałam o kremowaniu włosów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakiś czas temu również nie znałam tej metody ;)

      Usuń
  8. pierwszy raz słyszę o kremowaniu włosów :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś również o tym nie słyszałam :)

      Usuń
  9. Ja nie jestem zwolenniczką kremowania włosów, to nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie dla mnie ta metoda również nie jest odpowiednia ;)

      Usuń
  10. Też mam ten balsam i też go użyłam do włosów ale mnie osobiście się nie spisał, za rzadziutki i zbyt mało nawilżył mi włosy :( ale ja mam naprawdę skasowane włosy (utlenione, trwała i na to farba).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam zniszczone rozjaśnianiem i kremowanie póki co jest dla mnie za słabe ;)

      Usuń
  11. Kremowanie włosów zupełnie mnie nie kusi.
    Krem natomiast genialnie sprawdzał się w pielęgnacji ciała.
    Zapach uzależniający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ciele krem spisał się o wiele lepiej niż na włosach :)

      Usuń
  12. Nie wiem, czy odważyłabym się na kremowanie włosów ;) Ten krem znam dość dobrze i lubię go, ale tylko w wydaniu na ciało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo blogujących osób kremuje włosy ;)

      Usuń
  13. Kremowałam włosy swego czasu i nic to nie dało, a Isanę miałam i używałam ale nie przypadła mi go gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie się nie sprawdziła ta metoda.

      Usuń
  14. Kremowanie włosów? Pierwsze słyszę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dowiedziałam się o kremowaniu włosów właśnie z blogów :)

      Usuń
  15. Chcę go spróbować, ale mam takie zapasy, że się powstrzymuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie ten krem sporo czekał na swoją kolej więc wiem co to znaczy mieć spore zapasy ;)

      Usuń
  16. wlasnie tez chyba sie skusze na to maslo, slyszalam o nim ostatnio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak spisze się u Ciebie :)

      Usuń
    2. tez jestem ciekawa, wlasnie dzisiaj bylo w promocji i je zakupilam ;)

      Usuń
  17. Akurat sięgam dna :) Może ze 2 razy nakładałam go na włosy i jednak bardziej lubię opcje do nawilżania ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie także lepiej spisał się na ciele niż włosach :)

      Usuń
  18. Jestem wielka fanka olejowania, ale nigdy nie kremowalam moich wlosow. Jak skoncze moj olej to na pewno kupie ten krem. :)
    Obserwujemy?
    http://msunseenxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wolę olejowanie :)Ten krem bym chciała, ale do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie lepiej sprawdza się olejowanie :)

      Usuń
  20. Jeszcze nie kremowałam włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, może akurat ta metoda bardzo dobrze się u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  21. Używam czasem na włosy i bardzo fajnie je nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nawilżenie włosów po tym kremie jest niewystarczające ;)

      Usuń
  22. Kosmetyku nie używałam. I jakoś też nie mogę się przekonać ani do olejowania ani kremowania włosów. Jedyne na co poza myciem się skuszę jest odżywka bez spłukiwania. Naprawdę nie lubię poświęcać włosom za dużo czasu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie lubię odżywek, których nie trzeba spłukiwać ;)

      Usuń
  23. mam zamiar wypróbować kremowanie i chyba zacznę od właśnie tego kremu. U ciebie mógł się nie sprawdzić, bo jak masz wysokoporowate włosy to zazwyczaj masło shea i kokosowy się przy tym typie włosów nie sprawdzają. Wypróbuj może ten oliwkowy bo ma również ładny skład a jeśli nie oliwkowy to ten do rąk pomarańczowy lub aloesowy, również z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, nie pomyślałam, że na moich włosach inna wersja Isany mogłaby się lepiej sprawdzić :)

      Usuń
  24. Miałam, ale używałam jedynie do ciała i ogólnie polubiłam się z nim, ale po jakimś czasie zapach nieco mi się znudził :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach przy dłuższym stosowaniu może wydawać się również męczący ;)

      Usuń
  25. Ja nie używałam ale wolę olejowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie olejowanie lepiej się spisuje :)

      Usuń
  26. Wolę zdecydowanie oleje nakładać na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie stosowałam jeszcze olejów na włosy choć coraz bardziej chcę wypróbować ale ten krem może wypróbuję do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twoich wrażeń po pierwszym olejowaniu i tego na jaki olejek się zdecydujesz :)

      Usuń
  28. A ja po prostu myję włosy i nakładam odżywkę, maseczkę czy coś takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jeszcze niedawno tak robiłam, ale internety przekonały mnie, że na moich sporo razy rozjaśnianych włosach olejowanie zdziała niemalże cuda ;)

      Usuń
  29. Ja go miałam kiedyś i używałam do ciała, nieźle nawilżał. Muszę go kupić jeszcze raz i spróbować do włosów, ja mam raczej niskoporowate więc może by się sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to na Twoich włosach powinien sprawdzić się dużo lepiej niż na moich :)

      Usuń
  30. Czytałam o tym kremowaniu nim włosów, ale sama nigdy nie próbowałam. jakoś mnie to nie korci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię sprawdzać różne włosowe metody :)

      Usuń
  31. Uwielbiam ten krem. Zarówno do ciała jak i włosów!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie lepiej spisywał się na ciele niż włosach ;)

      Usuń
  32. Muszę przyznać, że nic nie słyszałam o tej metodzie. W symie to pewnie dlatego, że mało się tym interesuje.

    Krem z tej serii znam, ale pomarańczowy, który jest antycellulitowy. Również ma intensywny zapach, ale myślę, że bardziej przyjemne niż zapach kakaowy.

    Pozdrawiam :) i wszystkiego dobrego w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Tobie również życzę wszystkiego, co najlepsze :)
      Pomarańczowej wersji nie widziałam.

      Usuń
  33. przeraża mnie wielkość tego kremu, a miałam wielką ochotę na wersję z granatem, ale rozsądek zwyciężył

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie rzeczywiście wielkością może przerażać ;)

      Usuń
  34. Czytałam kiedyś o tej metodzie i chyba wolę olejowanie włosów

    OdpowiedzUsuń
  35. nice blog!



    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciężko mi cokolwiek powiedzieć zarówno o olejowaniu, jak i kremowaniu włosów...
    Ja mam z natury cienkie, niskoporowe włosy, więc w zasadzie prawie wszytsko je obciąża...

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie słyszałam jeszcze o tej metodzie, ale też mam wysokoporaowte włosy więc zapewne tez nie byłaby to w moim przypadku wystarczająca pielęgnacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich wysokoporowatych najlepiej sprawdzają się oleje :)

      Usuń
  38. Moje włosy chyba najbardziej lubią olejowanie. Moja przygoda z kremowaniem trwała dość krótko, czasem chętnie bym ją znów wypróbowała. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja mogę Ci polecić do kremowania włosów krem Anida z woskiem pszczelim i olejkiem makadamia - naprawdę fajnie nawilża włosy :) Twój kosmetyk kiedyś chciałam kupić, ale nie było go w moim Rossmannie i tak o nim zapomniałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kremie Anidy do kremowania włosów również słyszałam ale ciężko go u mnie dostać.

      Usuń
  40. mam podobny z mandarynkami i lubię te masła !!
    folie aluminiową zdejmuj bo coś tma się robi złego potem z produktem kiedys na szkoleniu cos takiego slyszalem ; ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O folii nie słyszałam, dzięki za informację :)

      Usuń
  41. OOO będę musiała się nim bliżej przyjrzeć. Zaciekawiłaś mnie tym produktem, jeszcze go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak będzie spisywać się u Ciebie :)

      Usuń
  42. Uwielbiam go do kremowania włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nie spisał się tak, jak tego oczekiwałam.

      Usuń
  43. Jednak pozostanę przy olejowaniu włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Chyba mam (jakie to okropne, że nie mam calkowitej świadomości co posiadam) ten krem, który właśnie kupiłam w celu kremowania włosów ale nigdy go jeszcze nie użyłam. Hmm... zaraz z ciekawości muszę sprawdzić czy go mam. U mnie na pewno sprawdziłby się też do ciała bo b. lubię masła i zapach też mi pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jestem ciekawa, czy masz jednak ten krem ;)

      Usuń
  45. miałam i lubiłam ale przy dłuższym używaniu zapach jest bardzo męczący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach i mnie już męczył. Opakowanie mogłoby być mniejsze ;)

      Usuń
  46. kremowałam nią włosy ale średnio im podpasowała, na ciele było bardzo dobrze, ale ma za duze opakowanie, pod koniec krem jest juz męczący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie lepiej krem spisał się na ciele niż włosach.

      Usuń
  47. ja chyba jako jedna z nielicznych blogerek nie bawiłam się nigdy ani w olejowanie ani kremowanie włosów :) jestem dinozaurem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jeszcze przed Tobą :) A może masz zdrowe włosy (których zazdroszczę) i takie zabiegi zwyczajnie nie są Ci potrzebne :)

      Usuń
  48. Jednak nie mam tego kremu. Ale pamiętam po notce o kremowaniu włosów nie raz miałam zatem ochotę go kupić, musiałam tak intensywnie myśleć, że po kilku miesiącach wydawało mi się, że go mam hehe.

    OdpowiedzUsuń
  49. mam to masło w wersji oliwkowej, ślicznie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwkowe miałam ostatnio w rękach, ale odstawiłam na półkę bo mam tyle mazideł w zapasach, że szok ;)

      Usuń
  50. też tego kosmetyku używam na włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  51. chyba jednak przywykłam do olejowania i na włosy krem wydaje mi się zbyt słaby, ale dobrze się sprawdza jako ochrona przed chlorem :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Nigdy nie stosowałam,ale kto wie może spróbuję i dam recenzję na bloga,ja jak na razie używam mleczka regenerującego z Le petit marseillais i u mnie się dobrze sprawdza :)

    http://xxsometimesx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja osobiście wolę olejowanie, ale kremowanie zwłaszcza kakaową Isaną, też daje fajne efekty, niestety trochę bardziej krótkotrwałe.Tutaj opisałam kilka innych tricków jakie stosuję, aby mieć ładne włosy:
    http://gamonia.pl/nos-dlugie-wlosy/

    OdpowiedzUsuń
  54. Właśnie siedzę z jego zielonym odpowiednikiem na włosach,zobaczymy co z tego wyniknie !:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja wczoraj kupiłam ten krem poki co zakochałam sie w nim pod wzgledem pielegnacji skóry, co do wĺosòw jutro mam zamiar przetestowac wiec sie okaze :)

    OdpowiedzUsuń