niedziela, 13 października 2013

Burżujskie peelingowanie



Rozświetlający peeling do twarzy Bourjois


Ten peeling kusił mnie bardzo długo. Cena regularna odrobinkę mnie odstraszała, ale udało mi się go dorwać podczas rossmannowskiej promocji (-40%). Mam nadzieję, że takie akcje drogeria zorganizuje jeszcze nie raz. Czy peeling spełnił moje oczekiwania? Zapraszam na dalszą część wpisu.





Opis producenta:
Rozświetlający peeling do twarzy wzbogacony o drobinki bambusa i miąższ pomarańczy. Sprawia, że cera jest promienna. 
Daje efekt gładkiej i zregenerowanej skóry. 


Skład:
Aqua (Water), Glycerin, Cyclopentasiloxane, Helianthus Annuus(Sunflower) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Sorbitan Stearate, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Polyethylene, Phenoxyethanol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum(Fragrance), Jojoba Esters, Xantan Gum, Hexyl Cinnamal, Bambusa Arundinacea Stem Extract, Tetrasodium Edta, 1,2- Hexanediol, Caprylyl Glycol, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglicerin, Propylene Glycol, Limonene, Linalool, Cl 19140 (Yellow 5 Lake), Citrus Aurantium Dulcis(Orange) Fruit Extract, Cl 15985 (Yellow 6), Tropolone, Talc, Cl 73360 (Red 30), Tocopherol.



 
Działanie/Opinia: Działanie peelingu jest bardzo delikatne. Jeśli ktoś szuka mocnego zdzieraka, to ten kosmetyk nie będzie dla niego. Ten należy do tych słabszych, bez obawy mogą używać go osoby z wrażliwą skórą twarzy. Peeling mimo moich pierwszych obaw coś tam jednak robi. Mimo, że nie zdziera mocno, jednak pozostawia skórę miękką, jaśniejszą i wygładzoną. Podczas pierwszego użycia delikatnie przesuszył mi czoło, jednak podczas kolejnych nie miałam już takich problemów. Spokojnie można używać go codziennie. Peeling nie podrażnił mnie, nie wysuszył skóry (oprócz pierwszego razu), nie zapchał oraz nie sprawił, że na twarzy pojawiły się niechciane niespodzianki. 




Opakowanie: Przezroczysta, jasnopomarańczowa miękka tubka zakończona białym zamknięciem. Opakowanie stawiamy na "głowie" dzięki czemu nie ma problemu z wyduszeniem peelingu. Zamknięcie typu klik, z wgłębieniem na palec, ułatwiające otwarcie. Z przodu znajduje się nazwa produktu w trzech językach - angielskim, francuskim i niemieckim. Z opakowania zerka na nas smakowicie wyglądająca ćwiartka pomarańczy. Z tyłu znajduje się opis w kilku kolejnych językach, w tym również po polsku. Poza tym można tu znaleźć wszelkie potrzebne informacje - skład, pojemność, datę ważności i dane producenta. 

Zapach: Bardzo delikatny, pachnie jak miąższ pomarańczy. Zapach jest bardzo przyjemny, wyczuwalny podczas masażu twarzy, ale po zmyciu nie utrzymuje się na skórze.

Konsystencja: Jasnopomarańczowa delikatna kremowa masa, w której zanurzone są niewielkie drobinki ścierające. Jest ich naprawdę mało i pod palcami są słabo wyczuwalne.





Pojemność: 75ml
Cena: 8,99zł (w promocji -40%)
Dostępność: Rossmann (nigdzie więcej go nie spotkałam). 



Znacie ten peeling?
Lubicie mocne zdzieraki do twarzy, czy raczej delikatne?

  

21 komentarzy:

  1. Jakoś tak mnie nie przekonuje, wolę chyba właśnie coś mocniejszego lub peeling enzymatyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. produktu nie znam, ale cena w promocji super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam, ale podejrzewam, że bardzo ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sądzę, że skoro jest delikatny to mogłabym go zastosować.

    OdpowiedzUsuń
  5. o, kuszący. nie znam ale wygląda na bardzo delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakby był mocniejszy bym go uwielbiała

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusił mnie ten peeling, ale jednak wolę mocniejsze zdzieraki... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, może wypróbuję, choć wolę mocne zdzieraki :P

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda fajnie:) ładniutkie opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mocne zdzieraki lubię do ciała, do twarzy wolę delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kusil mnie.. ale ponoc bez szalu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. też czekam na kolejną akcję Rossmanna :-)
    ciekawi mnie bardzo zapach tego peelingu, ale raczej nie kupię, bo jednak wolę mocne "zdzieraki"

    OdpowiedzUsuń
  13. Po przeczytaniu stwierdzam, że mógłbyć by za słaby ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam, ale szkoda, że tak słabo zdziera :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wreszcie znalazłąm ten post :) Jeśli jest delikatny to może by się u mnie sprawdził - używam wyłącznie łagodnych peelingów tradycyjnych lub enzymatycznych. Kusi mnie dalej :)

    OdpowiedzUsuń